12.1.09

bajarz [099-100]

































to było prawie rok temu. mój pierwszy koncert andreasa vollenweidera, i od razu miałem okazję spotkać, uścisnąć rękę, podziękować, porozmawiać... no i sfotografować. potem, wieczorem, spektakl magii. chyba tylko vangelis umie tak samo pięknie opowiadać muzyką. każda płyta andreasa, każdy dźwięk to podróż w inne światy. w trakcie koncertu publiczność została podzielona na dwie grupy. dyrygowani przez andreasa i jednego z towarzyszących mu muzyków, zaczęliśmy śpiewać chórek z 'pearls and tears' [klik na tytuł, żeby posłuchać] z albumu 'dancing with the lion'. i do tego chóru andreas zaczął grać na harfie... do dziś sobie nucę ten fragment, ze specjalnym wspomnieniem.

3.12.08

orion [088]














złapany nad alpami julijskimi w marcu tego roku.
doskonale widoczne wszystkie główne gwiazdy, w tym oczywiście betelgeza o czerwonej poświacie [wg. wikipedii: astronomowie przewidują, że gwiazda ta, znajdująca się przy końcu swojej ewolucji, w stosunkowo niedalekiej przyszłości wybuchnie jako supernowa, co byłoby spektakularnym widowiskiem dla mieszkańców ziemi, gdyż przez kilka miesięcy gwiazda byłaby jaśniejsza niż pełny księżyc]. w prawym górnym rogu najjaśniejsza gwiazda to aldebaran. w lewym dolnym rogu, najjaśniejszy punkt z lekko błękitną poświatą nad górami - syriusz.
[f/4, 28mm, iso 400, 30 sek.]